
Tak bardzo moje życie jest mi w tej chwili obojętne, problemy z rodzicami, wszystko ciągle na mnie co się tylko nie stanie, o problemach o tytule "rozterki miłosne" i
"szkoła" nie wspomnę, o piątku i wczoraj wolałabym zapomnieć, to wszystko jest jakieś dziwne, mam ochotę otworzyć okno i wyjść, o ile to możliwe z drugiego piętra....