Dobra,wczorajszy wieczór : Whatever... trzeba patrzeć na pozytywy :D
Generalnie wchodzenie z Alex na wieeelką skałą było nie złe :d pomijając fakt, że spadłabym chyba z 485485568 razy! mam naweet filmik, jak będzie któryś nadawał się na porządek dzienny to wstawie na youtub'a :)
Zdecydowałam, że lepiej iż stało się to teraz niż póżniej, bo gdyby było później to bym tego nie przeżyła! a tak, banan na ryju i dajemy czadu :) Jesteś frajerem, jesteś zgaszony już w moich oczach :))
Ale, bez spiny! Potrzebuję zmiaaan.. podetnę troche włosy i pójdę po farbę by pozbyć się tych ułomnych odrostów które są farbowane :D
A oto pare pikczersów z naszej drugiej przejazdzki rowerkami na piknika ze słonecznikiem jako prowiant, haha! :)

